Mój avatararchiwumlinki
Stare Dobre Małżeństwo czyli poezja śpiewana Mocne brzmienie Gitara i styl Warte poczytania Cudowna historia miłości internetowej Serwis poetycki Ciekawa stronka z poezją Przeczytasz a zrozumiesz.. ulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 47495 osóbPowered by blog 4u |
zaległa notka ...Jest czwartek 23.03.br. wracam z pracy, idę na obiad do rodziców a następnie wracam do domu i pakuje się tak żeby niczego nie zapomnieć... a potem biegiem na parking bo kolega już na mnie czeka bo jedziemy na uczelnie, trochę się spóźniłem, kolega trochę podenerwowany bo się spóźnimy na wykład. Jedziemy i przedzieramy się przez centrum Gliwic i już jesteśmy; idziemy na sale a tu koledzy mówią nam ze niema wykładu i mamy iść do domu ,(bo w czwartki mamy tylko jeden wykład). No cóż w takim razie ja poszedłem pochodzić sobie po sklepach by uzupełnić braki a potem byłem umówiony u mojej koleżanki wiec spokojnie jadę autobusami do Zabrza, bo umówiliśmy się na mały zabieg kosmetyczny :) ... wieczorem pojechałem jeszcze do centrum i 22.25 zaczynam podróż do Olsztyna!!, oczywiście Chmurka nic o tym nie wie natomiast jej najlepsza przyjaciółka i współlokatorka Chmurki ( z przyzwoitości i bezpieczeństwa musiałem to z nimi omówić ).W Katowicach przesadka i długa trasa aż do Torunia, w Toruniu byłem 5.50 i pisze do Chmurki że jest zimno i w radiu grają piosenkę „dzień dobry, kocham Cię” z tym że nie słyszę tego w pracy ale w dworcowym barze czekając na pociąg do Olsztyna.. Po 11-tu godzinach podróży byłem na miejscu, troszkę zmęczony ale to nic cieszyłem się, po drodze kupiłem śliczna i świeżą czerwoną róże i idę według mapki od przyjaciółki na Chmurki uczelnie tam gdzie ma właśnie zajęcia, pogoda była śliczna (jak na wcześniejsza aurę), słońce świeciło i czułem się cudownie znajduję ta uczelnie i czekam na koniec zajęć. Byłem 45 minut przed zakończeniem się zajęć ale czas szybko zleciał. Widzę jak Chmurka idzie zagadana i zamyślona z przyjaciółka a ja idę w jej kierunku było w szoku bo spodziewała się mnie że przyjadę dopiero o 23 bo miałem do niej przyjechać, Chmurka zarumieniła się i potem wracaliśmy do mieszkania (...*) Wyjechałem w poniedziałek o 6.22 by zdążyć na uczelnie na 16-tą a potem od razu pojechałem na 22.00 do pracy i tam pracowałem 16-naście godzin a następnie do domu na obiad i na uczelnie a gdy już wracałem do domu to usnąłem u kolegi w samochodzie i gdy już wracałem pieszo do domu po 40 godzinach nie spania chodziłem wężykiem bo już nie umiałem równego chodu, nie pamiętam dokładnie jak wróciłem do domu ale zegarek obudził mnie o 4.30 do pracy po pięciu i pół godziny snu. I wiecie co nie żałuje tego co zrobiłem szczególnie gdy napiszę co się stało w Olsztynie: Chmurka ma wątpliwości i chciała zerwać ze mną, na razie nie wiem czy będę z Chmurką bo nie piszę do niej od tygodnia bo o to mnie prosiła i może dowiem się w sobotę na czym stoję. Chciałbym napisać że pokłóciliśmy się ale bym skłamał bo nie kłóciliśmy się tylko rozmawiamy i spokojnie mówimy to może wydać się wam dziwne ale tak właśnie było. Przez ten weekend wiele się pozmieniało w moim życiu ale o tym później bo musze uciekać, napisze wieczorem albo jutro po pracy Trzymajcie się ciepło drodzy wędrowcy ![]()
|
|||||||||||||||||||||